Drogi pamietniczku,
snilo mi sie, ze znalazlam dzis bardzo rozowego ipoda oraz regal z ksiazkami, znacznych rozmiarow (znacznych rozmiarow byl regal, nie ksiazki, ksiazki calkiem zwyczajne). Na jednej z polek byly podreczniki, nowiutkie, niestety nie pamietam do ktorej klasy, na innej - ksiazki dokladnie takie jak moje, te same wydania, ustawione w tej samej kolejnosci. Musze powiedziec, ze wzbudzilo to moj lekki niepokoj. Ipoda znalazlam w swojej przepastnej torbie (zawsze wierzylam w to, ze jej zawartosc zyje wlasnym zyciem), natomiast regal z ksiazkami w metrze. I tu pojawia sie pytanie: JAK mozna zgubic wielki regal pelen ksiazek w metrze? Kapelusz, psa, parasol, male dziecko, wieksze dziecko - owszem, ale regal?
Celem interpretacji zajrzalam do sennika, ktory rzecze, co nastepuje:
zapelniony regal: zla wrozba, utrata pieniedzy, badz aktualnej posady
Tu zrobilo mi sie lekko duszno. Nie chce juz znajdowac regalow w metrze.
Zaciekawila mnie jednakze kategoria "Podobne sny", w ktorej pojawilo sie:
- ciemnosci w swietle ksiezyca
- zacmienie ksiezyca
- ksiadz
- ksiezyc
- i uwaga uwaga: ksiaze Walii.
Ja doskonale zdaje sobie sprawe z tego, ze umysl mam scisly, przez co moge lekko nielotna w interpretacjach byc, ale powiazanie ksiecia Walii i regalu z ksiazkami to juz wyzsza szkola jazdy.