Thursday, December 16, 2010

Ten z przedziałkiem.

Dziś kiedy stałam na przystanku Jeden Pan zahamował, a Drugi Pan już raczej niekoniecznie. Ten Drugi tak nie zahamował, że aż wypadł mu reflektor. W zwiazku z tym ten Pierwszy wyszedł, kucnął przy samochodzie Drugiego celem obejrzenia reflektora i zbadania, jak stało się to, że znalazł się on na jego zderzaku tylnim. I kiedy tak kucał, pokazał publiczności zebranej na przystanku Przedział, i zapewniam, że nie był to Przedział klasy pierwszej InterCity.

Następnie udałam się do pewnego sklepu, prowadzącego sprzedaż artykułów spożywczych w nadzwyczaj dużych ilościach (nie wiem jak się to dzieje, ale mi udaje się kupować w dużych ilościach głównie wino, co pozwolę sobie pozostawić bez komentarza). I dla odmiany tam jeden Pan zajął się tak intensywnie dwukilogramową puszką tuńczyka (swoją drogą, co można zrobić z taką ilością tuńczyka?). I tak się zajął, że pokazał mi Przedział.

W związku z powyższym nasuwa mi się jedno pytanie : What's wrong with you guys?!

3 comments:

  1. Once in such a situation (in a bar, at a pool table, visible przediał czyli "crack" from a quite large man,) my friend gave me a quarter (coin) and said - Pop this in and see if it plays a song!

    Greetings!

    ReplyDelete
  2. I'd be afraid to find out WHAT song it plays :D

    ReplyDelete