Siedziałam na lotnisku, czekałam aż Jubilatka wróci zza Oceanu i testowałam nowe możliwości w zakresie widzenia świata nabyte wraz z pierwszymi w życiu okularami, kiedy pewien starszy pan czytający obok mnie gazetę podniósł wzrok do góry, zamyślił się i ze stoickim spokojem skwitował "Fajne ma pani balony" a następnie szatańsko zachichotał. Jest jeszcze duch w narodzie :)

No comments:
Post a Comment