Wednesday, August 22, 2012

Ten z romantycznym uniesieniem.

Motywem muzycznym na dziś jest "Romance Is Dead" Palomy Faith. Rzeczywistość brutalnie ściągnęła mnie na ziemię przez co boleśnie obiłam sobie tyłek. Celem złagodzenia obrażeń musiałam zjeść parę ciastek, przez co będę pryszczata i inne dzieci będą się ze mnie śmiały. Lovely.


Otóż Żuraw (znacie fraszkę o Żurawiu i Czapli? No, to już wiadomo czemu Żuraw jest Żurawiem. Jest też Czaplą, ale to trochę skomplikowana historia - oprócz bycia Żurawiem i Czaplą w jednym jest też Dr Jekyllem i Mr. Hyde'm. Ja w tej historii jestem sobą, a przynajmniej taką mam nadzieje ;)). A zatem - Żuraw. Nie widzieliśmy się jakieś 2 tygodnie. Niewiele się kontaktowaliśmy. Cisza w eterze zaczęła trochę dzwonić w uszach, więc zagaiłam zupełnie niewinnie "Co słychać ?" i takie tam. Skoro zagaiłam, dostałam też odpowiedź.  " Cooler today. Has been too hot... lots of work to do which means sweating like a pig at my desk. :) ". Eeee.... Kurtyna?

"A rose is blue and violet's red, say it isn't true, don't tell me romance is dead"

W sumie to nie powinnam narzekać - w końcu dostałam dość wyczerpującą odpowiedź na moje pytanie. Hm... może jednak powinnam zrealizować plan awaryjny i zamiast wiązać się z mężczyzną zainwestować w drugiego kota i skupić się na przeopczwarzaniu się w weird cat lady zaczytującą się tanimi romansami? 

7 comments:

  1. no nie napiszę Ci, jaką dostałam odpowiedź (dziś!) na moje całkiem szczere wyznanie (się obnażenie emocjonalne:P)
    jeszcze się nie pozbierałam z tego, ale ZAPEWNIAM :D że siła rażenia i zniszczeń tej odpowiedzi była no ... jebitna ;))))

    miłego dnia :))

    ReplyDelete
  2. Do mnie zdecydowanie przemawia bardziej opcja druga...matko jacy oni czasami nieromantyczni...to ja mam chyba chodzacy ideal wrecz!

    ReplyDelete
  3. nic Mu nie ujmując - nie ma ideałów, i całe szczęście, bo ideały są nudne - założę się, że utyka w kanapie skarpetki czy coś :)

    ReplyDelete
  4. Idealow nie ma, to prawda z tym, ze musimy sobie zdawac sprawe z faktu, ze my tez nie jestesmy idealne;))
    No ale moze to i dobrze, ze wyznal prawde z tym "sweating like a pig" na cholere Ci spocona swinia?

    ReplyDelete
    Replies
    1. brak ideałów działa w obie strony, każdy ma jakieś swoje odchylenia :) Ważne, żeby za bardzo nie bujało :)

      Wyrosłam już z wiary w pojawienie się księcia a białym koniu (ale, ale - poznałam kiedyś jednego księcia, ale po pierwsze był XVI, więc taka troche piąta woda po kisielu, a po drugie konie hodował jedynie pod maską) ale spocona świnia to zdecydowanie nie dla mnie...

      Delete
  5. Dzisiejsi faceci są tacy . Mało w nich romantyzmu. Odkąd jestem w związku z Moim x (to już prawie trzy lata) ,nauczyłam się ,że wady drugiego człowieka należy akceptować przecież oprócz nich ma mnóstwo innych zalet. Nikt nie jest idealny mężczyźni tez muszą żyć z naszymi uchybieniami;) Pomagają rozmowy , tylko wtedy znajduję się jakiś kompromis. Co do Twojej sytuacji mi nie rzucił się w oczy brak romantyzmu ( to da się przełknąć) ,ale to ,że nie szukał kontaktu. Hmm jeśli on ignoruje to lepszy już kot albo inny model faceta( polecam z naciskiem na druga opcje) pozdrawiam;)

    ReplyDelete