Friday, October 21, 2011

Ten z Chlebem.

Upieklam chleb.
Pyyyyyszny.
Z chrupiaca skorka.
Siedzimy z Grzybowa i chrupiemy.
Ok, przyznam sie szczerze, nie napracowalam sie nad tym chlebem - wymieszalam zawartosc dwoch torebek, jednej wiekszej, drugiej mniejszej, wyroslam i upieklam. Wielkie halo.
Ale i tak czuje sie jak strazniczka domowego ogniska.
Perfekcyjna pani domu.
Anthea Turner.
No nie, zagalopowalam sie - nie nadaje sie na perfekcyjna pania domu, nie ogarniam, jak mozna miec idealny porzadek, trzydaniowy obiad, wyczesanego Kota i jeszcze miec czas na to, zeby sie ubrac, uczesac, umalowac i zrobic paznokcie. Musi nalezy byc wyposazonym w jakies super powers, ktorych ja niestety nie posiadam.
Druga rzecz jaka mnie zastanawia to to, JAK u licha Carrie Bradshaw udaje sie biegac w szplkach. Raz biegala nawet w klapkach na szpilce i to jak rasowy atleta. Ja tymczasem nie jestem w stanie dobiec do przystanku - krocze jak dama i uciekaja mi wszystkie autobusy.
Chcialabym byc ogarnieta i poukladana.
No ale nie jestem - na czesc chaosu "Hip! Hip! Hura!".

PS. A widzieliscie co jedna z siostr Steczkowskich ma na glowie? To rondko chyba jakies jest, nie? Moznaby powpinac jakies kwiaty, kokardy czy sztuczne owoce i bylby niczego sobie kapelutek. Ba! Moznaby sie pokusic o jakiegos wypchanego ptaka czy inna pulardę. Teraz bede sie bala chodzic do fryzjera...

6 comments:

  1. a to nie aureola jest?

    ReplyDelete
  2. hm.. w sumie... taka skromniutka...

    ReplyDelete
  3. Ja tam jestem twierdzenia, że każdemu kto chleb piecze, choćby i z dwóch torebek należą się gromkie brawa :)

    ReplyDelete
  4. dziekuje, dziekuje :) dyg, dyg ;)

    ReplyDelete
  5. A widzisz ja mam na opak - bo jestem tak zorganizowana, uporzadkowana i pedantyczna, ze wolalabym od czasu do czasu miec ten wlasnie nielad i chaos...ale poki co jest mi dobrze a tylko malutkie rzeczy staram sie zmieniac :) by zupelnie nie zwariowac...

    ReplyDelete
  6. bit by bit jak to mowia ;)

    ReplyDelete