Ogladam "The Killing". Wciągnęło mnie, mimo, że robienie z tego współczesnego "Twin Peaks" to już lekka nadinterpretacja - "Twin Peaks" jest jedno, niepowtarzalne i absolutnie niezastąpione. Wkurza mnie wątek zamążpójścia tej rudej - zupełnie niepotrzebne zawracanie głowy i rozpraszanie uwagi. I wkurza mnie to, że ona ciągle chodzi w jakiejś zdecydowanie za dużej kufajce. Podoba mi się za to to, że taki bury ten serial - pogoda ciągle brzydka, ludzie ubrani na szaro, nawet próbki tortów weselnych jakieś takie ponure były. Zobaczymy jak się dalej rozwinie akcja, oby nie nadeszła wiosna :)
Wrobiłam się w randkę w ciemno - gdzie ja miałam głowę?! Dwa razy odwoływałam, ale kawaler wyjątkowo wytrwały jest. Planuję chlapnąć espresso i wrócić do domu - randki w ciemno to jakiś koszmar. Miałam kiedyś konto na jednym takim portalu, i o tych wszystkich kawalerach do wzięcia mogłabym książkę napisać :D
napisz :) ja chętnie poczytam !
ReplyDeleteHe he, a najchetniej to pewnie sami zainteresowani ;)
ReplyDelete