Monday, August 01, 2011

Ten ze sprawą dużej wagi.

No co tu dużo mówić - umawialiśmy się, więc wszystko się zgadza: słońce świeci, niebo, tak dla odmiany jest niebieskie, mszyce żrą mi różę jak opętane... A nie, na mszyce się nie umawialiśmy. Można nawet zaryzykować, że niechybnie jestem czarownicą. Co prawda nie mam ani sztucznego nosa, ani kurzajki, ani nawet nie udało mi się zamienić nikogo w trytona (nie to, żebym próbowała...) ale na przykład podziwiając moje popisy taneczne, można zastanawiać się czy przypadkiem nie jestem zrobiona z drewna. Obawiam się, że ostatecznie wszelkie wątpliwości rozstrzyga fakt, że nie ma wystarczająco wielkiej kaczki...


Tym sposobem poruszyliśmy temat co najmniej drażliwy...Wielkiej Kaczki. Kim Kardashian prześwietliła sobie jakiś czas temu tyłek, żeby udowodnić światu, że jest prawdziwy. Co prawda ciężko mi wyobrazić sobie komu wątpliwości w tym temacie mogłyby spędzać sen z powiek ale za to im dłużej o tym myślę (czyli od jakiś kilku minut) tym bardziej jestem w stanie zrozumieć, że ta Młoda Dama pragnie pokazać światu, że to coś co ciągnie się za nią w partiach tylnych nie jest wytworem jej szalonego kaprysu a okrutnej matki natury. Smutna prawda jest taka, że zupełnie wbrew własnej woli gonię Kim w zastraszającym tempie - niedługo to ja i mój tyłek staniemy sie obiektem zainteresowania mediów (chociaż nie wiem, czy będę potrafiła tak przekonywująco wmawiać światu, że jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi i wcale a wcale nie chciałabym być wiotka jak trzcina) a biedna Kim będzie mogła przejść na medialną emeryturę. Tyle że jakoś mi się do tego zainteresowanie mediów moim skromnym ja (oraz nieskromnymi partiami tylnymi) nie śpieszy i dlatego podjęłam życiową decyzję - od dziś moimi przyjaciólkami najlepszymi będą dieta i WAGA. Boże, jestem taka podekscytowana - moja pierwsza waga w życiu! Biegnę do sklepu!

4 comments:

  1. oszalałaś ??

    kupować sobie coś, co dzień w dzień bedzie Cię obrażać ... :P

    ja swoją wyrzuciłam 5 lat temu, nie będzie waga pluł mi w twarz!!

    ReplyDelete
  2. No ja wlasnie mam nadzieje, ze bede mogla jej systematycznie pokazywac siarczystego faka :)

    Poza tym bycie milym jak widac do mnie nie przemawia, potrzeba mi kopa w dupe (nomen omen ;))

    ReplyDelete
  3. no tak- nadzieja to dobra rzecz ;)) tymczasem to zazwyczaj waga pokazuje siarczystego faka ;)) Ale to nic- to mięśnie tyle ważą !! ZWŁASZCZA te na dupie :D

    howgh.

    ReplyDelete
  4. Ja zawsze twierdzilam ze jestem GRUBOKOSCISTA i te kosci tyle waza :)

    ReplyDelete