Siedze okutana w kocyk, z jednej strony kawa, z drugiej mrucząca Kot i myślę, że nigdzie nie chce mi się iść - będzie zimno, głośno i daleko od domu. Drogi pamiętniczku, czy jestem już stara i zgęziała?
PS.
Zupa tajska poprawia nastrój. Moze dlatego, ze nie robia sie od niej pryszcze?
PS2.
Nie mam tu na myśli cieczy, którą pod taką nazwą podaje się w MG Eat, ale to zupełnie inna para kaloszy.
Lustereczko powiedz przecie....:)jesteś piękna i młoda,na dworze zimno,głośno i daleko do domu..to po cholerę będziesz szła...:)
ReplyDeleteNo to poszlam. I sie nie wyspalam. Klops.
ReplyDeleteJa myślę, że winę warto zwalić na porę roku. Zawsze się sprawdza ;)
ReplyDelete